O czym należy pamiętać, jeżdżąc motocyklem podczas jesieni i zimy? cz.2

Jazda na motocyklu jesienią i zimą Jadąc motocyklem w sprzyjających warunkach trzeba zachowywać ostrożność. Gdy warunki są ciężkie, a jesienią i zimą tak przeważnie jest, ostrożność ma jeszcze większe znaczenie. Szybkie przewidywanie wydarzeń na drodze zyskuje najwyższy priorytet. Każdy błąd, nawet taki, który wydaje się niewielki, może mieć fatalne skutki. Warto też dodać, że po całym sezonie motocykliści są bardzo pewni siebie, co nie jest wcale zalecane. Zima nie ma litości dla żadnego kierowcy.

Mokra lub oblodzona nawierzchnia sprawia, że koła się ślizgają, dlatego trzeba zmniejszyć prędkość. W miarę możliwości należy omijać wszelkie linie wymalowane na jezdni. Do samo dotyczy liści zalegających na ulicy. Jeśli zaś chodzi o wchodzenie w zakręty to zasada jest prosta, im wolniej i ostrożniej tym lepiej. Zakrętów nie można pokonywać zbyt ostro, łagodny łuk będzie najlepszy. Mimo ostrożności może się zdarzyć uślizg koła, w takiej sytuacji nie można spanikować. Kontynuowanie manewru to najlepsze, co można zrobić, nie dodaję się wtedy gazu ani nie hamuje. Motocykl powinien sam odzyskać równowagę.

Jesienią i zimą drogi są najczęściej mokre i pokryte cienką warstwą lodu. To sprawia, że droga hamowania znacznie się wydłuża. Nie należy więc gwałtownie się zatrzymywać, lepsze jest odpuszczenie gazy i redukcja biegów. Tu też trzeba zachować szczególną ostrożność, jeśli chodzi o odległość od innego pojazdu. Zbyt bliskie trzymanie się zderzaka nie przyniesie niczego dobrego, jeśli poprzedzający kierowca gwałtownie zahamuje, motocyklista z pewnością znajdzie się na ziemi.

Spędzanie późnej jesieni i zimy na motocyklu to trudne zadanie. Trzeba stosować się do wielu zasad, a najprostszą i najważniejszą jest ograniczenie prędkości. W żadnym wypadku nie wolno szarżować, warunki nie są sprzyjające i naprawienie jakiegokolwiek błędu w trakcie jazdy staje się trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Jest to doskonale widoczne w statystykach wypadków. Najczęstszą ich przyczyną jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Więc śmiało stwierdzić, że niższa prędkość to większe bezpieczeństwo.

Jazda na motocyklu zimą może być przyjemna Późną jesienią sezon motocyklowy się kończy, ale nie dla wszystkich kierowców. Jest wielu zapaleńców, którzy nie zsiadają z maszyn. Każdy, kto chce do nich dołączyć musi się do tego dobrze przygotować. Pierwszym krokiem jest przygotowanie sprzętu do trudnych warunków atmosferycznych. Sprawdzenie akumulatora, świec i płynów.

Nie tylko motocykl jest gwarantem bezpieczeństwa jazdy w zimie. Liczy się dobry strój, taki, który zabezpieczy przed chłodem, ale też nie doprowadzi do przegrzania. Tu pierwsze miejsce zdecydowanie należy się kompletom turystycznym. Są wodoodporne, nie przepuszczają zimna i dobrze wentylują. Wspomagane przez bieliznę termoaktywną nie mają sobie równych.

W podsumowaniu tematu warto jeszcze raz położyć nacisk na samą technikę jazdy. Najważniejsza jest ostrożność, brawura powinna zostać w domu. Trzeba liczyć się z dłuższą drogą hamowania, oblodzeniem jezdni i podmuchami wiatru. Odstępy od innych użytkowników drogi muszą być większe niż zazwyczaj.

Sezon motocyklowy może trwać cały rok, ale trzeba się do tego właściwie przygotować.

Napisali na ten sam temat

URL dla trackbacków : http://gim2.lebork.pl/index.php?trackback/4

Kanał RSS dla komentarzy do tego wpisu